Przejdź do głównej treści
Płatności Shoper
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Twój koszyk jest pusty

Materiały najlepszej jakości
Wiktoria Gische

Dom na Groblach

Przejdź do sekcji Opinie
32,90 zł
Cena regularna: 49,90 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką: 24,95 zł
egz.
Dostępność:
duża ilość

Opis

Wiktoria Gische, Dom na Groblach


Nad życiem Krzeszowskich zbierają się czarne chmury. Zamążpójście starszej córki Ludmiły staje pod znakiem zapytania. Krzeszowski wpada w sidła hazardu. Szczęście umyka. Los zmusza Ludmiłę do opuszczenia domu.

Krakowem wstrząsa śmierć młodej kobiety. Iwo Biron, syn znanego adwokata, zaciąga się do policji. Zdolności i instynkt pozwalają mu na szybki awans.

Wanda, młodsza córka Krzeszowskich, po ukończeniu szkoły dla panien zostaje w Krakowie, korzystając z pomocy wuja Ludwika. Nagłe zniknięcie Ludmiły sprawia, że Wanda postanawia wszcząć własne śledztwo. Na swojej drodze spotyka znanego i znienawidzonego przez siebie Iwo Birona, w którym kochała się jako nastolatka.

Podejrzenie o morderstwo pada na Antona Kozłowskiego, który swego czasu pełnił rolę stajennego u Krzeszowskich. Czy nieodwzajemniona miłość do Ludmiły mogła być powodem zbrodni? Czy Kozłowski stoi za jej zniknięciem? Tego musi dowiedzieć się Wanda i Iwo. Czy ich niechęć zmieni się w sympatię, a może miłość?

Kraków drugiej połowy XIX wieku okaże się nie tylko romantyczny, ale także tajemniczy i niebezpieczny.


oprawa: miękka ze skrzydełkami 

format: 135 × 208 mm

liczba stron: 432

premiera: 30 października 2025


Opinie

Liczba ocen: 2
Oceń i opisz

Czar książek

(...) Edmund Krzeszowski swoimi działaniami doprowadził rodzinę do nieciekawej sytuacji finansowej. W skutek tego również ślub starszej córki, Ludmiły, prawdopodobnie nie dojdzie do skutku. Krzeszowscy zostają wzięci na języki w towarzystwie krakowskiej elity, a ich córki nie są już pannami z którymi chciano by wiązać przyszłość matrymonialną, gdyż ich opinia została mocno nadszarpnięta. Jednak ani Wanda ani Ludmiła nie są tym jakiś specjalnie zmartwione. Mają większe problemy. Gdy obie pod wpływem wyjątkowo nie miłych okoliczności postanawiają zamieszkać w Krakowie, odkrywają, że nie jest to całkiem bezpieczne miasto. A powodem tego staje się seryjny morderca kobiet... "Dom na Groblach" to osadzona w XIXwiecznym Krakowie, opowieść o kobiecej doli, w której konwenanse niczym przyciasny gorset, trzymają w sztywnych ramach czyniąc życie kobiety nierzadko koszmarem. Znajdziemy tu ogrom uczuć, emocji, które bez względu na czasy zawsze pozostają niezmienne. Pierwsze zauroczenia, niespełnione pragnienia, tęsknoty, walka o to, by móc iść własną drogą. Fascynująca fabuła wciągnęła mnie już od pierwszej strony, a wątek kryminalny, który początkowo zdaje się być jedynie tłem, wysuwa się niemal na pierwszy plan, by trzymać w napięciu i zaskoczyć w najmniej oczekiwany sposób. Książka z gatunku tych, których najchętniej nie chciałoby się skończyć czytać, a jednocześnie niecierpliwie wyczekuje się finału. Wchodząc do świata Wandzi i Ludki, możemy posmakować ten wyjątkowy klimat minionych wieków, który został przez autorkę tak autentycznie oddany, że aż momentami czułam go niemal namacalnie. Stukot kopyt na wybrukowanej drodze, szelest strojnych sukien, blask świec czy mróz szczypiący w policzki podczas spaceru. Wędrowałam ulicami Krakowa, tak dobrze mi znanymi, a dzięki powieści odkrywanymi na nowo, poznając jego dawne oblicze, które nie zawsze mi się podobało. Jeśli chodzi o kreację bohaterów, zdobyła moje serce. Konkretni, z charakterem, niepozbawieni humoru, pełni wad i zalet, zżyłam się z nimi jak z dobrymi znajomymi. Jednym kibicowałam, inni burzyli krew w żyłach, ale żaden nie pozostał mi obojętnym. Tym bardziej cieszy mnie fakt, że będzie kontynuacja tej historii.

Mirosława Oaza Recenzji

Pozycja kobiety w XIX wieku była zupełnie inna niż dziś. Współcześnie możemy decydować o swoim życiu, swobodnie poruszać się w przestrzeni publicznej, wybierać partnerów i nie spieszyć się z zamążpójściem. Mamy prawo do wolnych związków, a rozwód czy rozstanie nie budzi społecznego oburzenia. Ponad sto czterdzieści lat temu taka postawa była nie do pomyślenia. Wówczas kobieta była zależna od mężczyzny, a jej losy często determinowały decyzje ojca lub męża. W książce "Dom na Groblach" obserwujemy, jak wybory dwóch bohaterek – Ludmiły i Wandy – są ograniczone przez konwenanse epoki, co ukazuje kontrast między dawnymi realiami a współczesną wolnością kobiet. Pani Wiktoria Gische zabiera nas do dziewiętnastowiecznego Krakowa, gdzie na jego przedmieściach, w Biskupicach majątek posiada rodzina Krzeszowskich. Powieść ma konstrukcję klamrową, która zaczyna się prologiem osadzonym w 1884 roku. Wanda, dwudziestoletnia córka państwa Krzeszowskich jest w Krakowi (sama!). Na tym etapie fabuły nie wiemy, co ona robi w tym mieście, dlaczego podąża w stronę otoczonego złą sławą domu pani Grochowskiej mieszczącej się na Groblach, ale razem z nią docieramy do kamienicy, przed którą gromadzi się tłum ludzi komentujących to, co właśnie widzą. W kolejnych rozdziałach cofamy się o sześć lat, czyli do 1878 roku, by poznać wcześniejsze wydarzenia. Wówczas Wanda miała czternaście lat i spotkała po raz pierwszy Iwo Birona, w którym zakochała się od pierwszego spojrzenia. Jednak on jej wówczas nie zauważał. Oboje nie spodziewali się, że los połączy w przyszłości ich ścieżki życia w sytuacji, która zaważy na ich życiu. "Dom na Groblach" to przede wszystkim opowieść o tragicznym błędzie ojca – przegranej fortuny w hazardzie, która naznacza życie całej rodziny. Starsza córka Ludmiła, stojąca u progu małżeństwa z Anastazym Chmielewskim, musi zmierzyć się z hańbą i dramatem, który zmienia jej przyszłość. Wspiera ją Anton Kozłowski, stajenny zakochany w młodej szlachciance, choć wie, że jego uczucie jest bez szans. Wanda, młodsza córka, próbuje walczyć z ograniczającymi ją konwenansami, ale i ona doświadcza, jak trudno jest wyrwać się z ram narzuconych przez epokę. Styl pani Wiktorii Gische wciąga od pierwszych stron, gdyż nie ma ona zwyczaju przeciągać zbyt jakichś scen. Wręcz przeciwnie, nie raz zaskakuje urywając sytuację w najmniej spodziewanym momencie. Niejednokrotnie przenosi nas o kilka dni do przodu, by dopiero we wspomnieniach czy rozmowach odsłonić przebieg wcześniejszych wydarzeń. Dzięki temu narracja jest dynamiczna, a czytelnik pozostaje w stanie ciągłego oczekiwania na rozwój wydarzeń. Autorka kreśli postacie wyraziste i pełne emocji. Ludmiła jest delikatna, ale zarazem odważna – potrafi podjąć decyzję o opuszczeniu domu, choć wie, że oznacza to zerwanie z dotychczasowym życiem. Wanda natomiast jawi się jako bardziej buntownicza, zdeterminowana, by szukać własnej drogi. Jej relacja z Iwo Bironem, synem znanego adwokata, jest pełna napięć i sprzecznych uczuć – od młodzieńczej fascynacji po niechęć, która z czasem może przerodzić się w coś głębszego. Czytając zatopiłam się w atmosferze XIX wieku, gdyż autorka niezwykle sugestywnie oddaje realia tamtych czasów, ówczesne normy społeczne, obyczaje, ludzką mentalność i postrzeganie roli kobiety. Kraków ma niewiele wspólnego z obecnym miastem. Jest wprawdzie urokliwy, ale i tajemniczy, niebezpieczny, otulony ciemnościami w nocnych godzinach, gdy może wydarzyć się wszystko. I w pewnym momencie dzieją się niepokojące sprawy, bo ktoś morduje młode kobiety o jednej, typowej urodzie. Zawsze są to drobne blondynki o niebieskich oczach. Policja jest bezradna, nie ma zbyt dużo możliwości śledczych, musi polegać na obserwacji, zebranych dowodach i przede wszystkim na umiejętnościach dedukcyjnych. Ten wątek kryminalny nadaje powieści dodatkowego wymiaru – obok dramatu rodzinnego i romansu pojawia się element tajemnicy, który sprawia, że książka staje się jeszcze bardziej wciągająca. "Dom na Groblach" to powieść, która łączy w sobie dramat rodzinny, romans i kryminał, więc nie brakuje emocji i napięcia. Autorka ukazuje również, jak silnie konwenanse społeczne wpływały na życie kobiet w XIX wieku. Ludmiła i Wanda są przykładem tego, że nawet odwaga i determinacja nie zawsze wystarczały, by wyrwać się z narzuconych ról. Współczesne czytelniczki mogą porównać ich losy z dzisiejszą sytuacją kobiet, dostrzegając ogromną zmianę w mentalności i możliwościach. Inną kwestią, która wyłania się z historia opowiedziana w pierwszej części serii "Pogrążeni w ciemności" pokazuje, że jeden życiowy błąd potrafi uruchomić efekt domina – decyzja podjęta w złym momencie nie tylko kształtuje los osoby, która ją podjęła, lecz także pociąga za sobą konsekwencje dotykające innych, tworząc łańcuch zdarzeń trudny do zatrzymania. Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem Videograf