Przejdź do głównej treści
Płatności Shoper
Koszyk

Twój koszyk jest pusty

Materiały najlepszej jakości
Michalina Kowolik

Dwa kilogramy szczęścia

Przejdź do sekcji Opinie
27,90 zł
Cena regularna: 44,90 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką: 17,96 zł
egz.
Dostępność:
duża ilość

Opis

Michalina Kowolik, Dwa kilogramy szczęścia


Poruszająca historia o miłości i stracie, która wszystko zmienia.

Życie Zoji nie jest usłane różami. Po śmierci ojca jej rodzina zaczyna się rozpadać, mama nie potrafi poradzić sobie ze stratą męża, brat woli uciekać od problemów, a dziadek potrzebuje coraz większej opieki. Jednak pomimo piętrzących się problemów Zoja stara się uśmiechać i sklejać to, co jeszcze się da. We wszystkim pomaga jej Przemek – przyjaciel jej brata. Gdy między tym dwojgiem rodzi się uczucie życie Zoji nabiera nowych kolorów.

Ale nic nie trwa wiecznie. Ich miłość zostaje wystawiona na próbę. Przemek chce wyjechać, a Zoja nie wyobraża sobie zostawienia rodziny, która jej potrzebuje.

Trzynaście lat później Zoja jest cenioną manikiurzystką. Jej życie nie ułożyło się tak jak chciała, ale ona nie narzeka. Nie wierzy już jednak w miłość i szczęśliwe zakończenie. Gdy do miasteczka wraca Przemek, zarówno uczucia jak i stare rany ożywają.

Czy tych dwoje jest w stanie wszystko sobie wyjaśnić? Wybaczyć sobie? Dać drugą szansę?


oprawa: miękka

format: 135 × 208 mm

liczba stron: 320

premiera: 22 lipca 2025


Opinie

Liczba ocen: 3
Oceń i opisz

kd.mybooknow - Kasia

„Dwa kilogramy szczęścia” to historia Zoji i Przemka - o miłości, stracie, odpowiedzialności i próbach pogodzenia własnych pragnień z obowiązkami wobec rodziny. Autorka pokazuje, że życie rzadko układa się tak, jakbyśmy tego chcieli, ale w nim, nawet po latach, można znaleźć szansę na szczęście. Zoja to postać, która od pierwszych chwil budzi sympatię. Po śmierci ojca staje przed ogromnym ciężarem – jej mama pogrąża się w żałobie, brat szuka ucieczki w codziennych rozrywkach, a dziadek wymaga coraz więcej opieki. W tych trudnych okolicznościach Zoja stara się trzymać wszystko w ryzach, sklejając rodzinę z kawałków, które zostały po stracie. Jej codzienność pełna jest wyrzeczeń i poświęceń, ale w tym chaosie pojawia się Przemek – przyjaciel jej brata, który staje się jej podporą. Ich relacja zaczyna się subtelnie, ale z czasem przeradza się w coś głębszego. Ale życie, jak wiemy, rzadko pozwala na proste szczęśliwe zakończenia. Przemek wyjeżdża, a Zoja zostaje z rodziną. Uczucie zakopują głęboko w sercu i starają się żyć dalej, tylko czy są szczęśliwi? Autorka pięknie opisuje emocje, które nie są czarno-białe. „Są w życiu człowieka takie chwile, których się nie zapomina. Są tacy ludzie, których nieustannie nosi się w sercu (...)”. Ten cytat doskonale oddaje emocjonalną głębię historii – pamięć, tęsknota i niegasnące uczucie potrafią towarzyszyć człowiekowi przez całe życie. Trzynaście lat później Zoja jest już doświadczoną manikiurzystką, która nauczyła się godzić z rzeczywistością. Nie szuka już miłości i nie oczekuje szczęśliwego zakończenia, a jednak powrót Przemka do miasteczka budzi w niej dawne uczucia i stare rany. Autorka pokazuje, że miłość nie zawsze się kończy. Czasami daje drugą szansę. Moment, w którym Zoja i Przemek próbują poukładać swoje życie na nowo, jest pełen napięcia, emocji i autentycznego bólu. „Do cholery jasnej, nie mogłem bez ciebie oddychać i każdego pieprzonego dnia było coraz gorzej. Myślałem, że umrę, ale nie umiera się z miłości. Z miłości się cierpi, krzyczy bezgłośnie, rozpada na kawałki, wciąż prosto stojąc…” – te słowa najlepiej pokazują, jak mocno autorka potrafi wniknąć w ludzkie emocje. „Dwa kilogramy szczęścia” to książka, która uczy, że miłość to nie tylko romantyczne uniesienia, ale również cierpienie, wybaczenie i odwaga, by dać drugą szansę. Historia Zoji i Przemka pozostaje w pamięci, bo jest prawdziwa i poruszająca – pełna codziennych problemów, ale i drobnych radości, które składają się na życie pełne wartościowych chwil. To pozycja obowiązkowa dla fanów literatury obyczajowej i romansów, którzy cenią emocjonalną głębię i bohaterów, z którymi można się utożsamić. Jesteście gotowi odkryć czym są dwa kilogramy? Cytaty: „- Dziewczyna nie ściana, można ją przesunąć.” „Są w życiu człowieka takie chwile, których się nie zapomina. Są tacy ludzie, których nieustannie nosi się w sercu (...)”. „Do cholery jasnej, nie mogłem bez ciebie oddychać i każdego pieprzonego dnia było coraz gorzej. Myślałem, że umrę, ale nie umiera się z miłości. Z miłości się cierpi, krzyczy bezgłośnie, rozpada na kawałki, wciąż prosto stojąc…”

Mirela Marcinek

Recenzja „Dwa kilogramy szczęścia” Autor: Michalina Kowolik Wydawnictwo:Videograf "Miłość jest piękna i brzydka zarazem. Łatwa i ciężka. Uskrzydla i podcina skrzydła. Ważne, aby kochać ponad wszystko i rozumieć, że o uczucie trzeba walczyć i dbać, bo bez tego wszystko stanie się niczym." Są książki, które bawią, są takie, które uczą, i są też takie, które po prostu dotykają serca, nie krzykiem, a szeptem, nie fajerwerkami, a prawdą. „Dwa kilogramy szczęścia” Michaliny Kowolik należy właśnie do tej ostatniej kategorii. To historia o miłości, stracie i poświęceniu, a jednocześnie powieść o sile, którą trzeba w sobie odnaleźć, aby udźwignąć ciężar codzienności. Zoja to kobieta, która mogłaby być naszą sąsiadką, przyjaciółką albo… nami samymi. Od najmłodszych lat życie wystawiało ją na próby: śmierć ojca, rozpad rodziny, opieka nad dziadkiem i zbyt duża odpowiedzialność, jak na jej młode barki. Zamiast marzyć o własnym szczęściu, uczy się, jak scalać rozsypany świat najbliższych. To bohaterka niezwykle autentyczna, silna, a jednocześnie krucha, czuła i wierna tym, których kocha. Przemek to postać, która wprowadza do fabuły energię i burzę emocji. Jego obecność w życiu Zoji staje się symbolem tego, co mogłoby się wydarzyć, gdyby… Życie jednak nie zna trybu przypuszczającego. Gdy ich drogi rozchodzą się, Zoja zostaje ze złamanym sercem i poczuciem, że wybrała obowiązek zamiast siebie. Po trzynastu latach los ponownie stawia ich naprzeciwko siebie, dosłownie, bo Przemek zamieszkuje dom tuż obok. Stare rany otwierają się na nowo, a uczucia, których miało już nie być, znów zaczynają bić mocnym rytmem. Miłość, która boli i ocala jednocześnie. Kowolik nie opowiada nam bajki o idealnym romansie. Jej bohaterowie nie są cukierkowi, ich historia jest pełna pęknięć, żalu i niewypowiedzianych słów. To miłość, która dojrzewa razem z nimi, od młodzieńczego zauroczenia po dorosłe, skomplikowane uczucie obarczone ciężarem wyborów i konsekwencji. Autorka stawia przed czytelnikiem pytania, które każdy z nas nosi w sercu: czy można kochać, nie tracąc siebie? Czy da się naprawić to, co kiedyś zostało złamane? Czy druga szansa to naprawdę początek, czy raczej konfrontacja z przeszłością, której nie da się wymazać? Czym jest te dwa kilogramy szczęścia dla bohaterów tej historii? Ogromnym plusem tej historii jest narracja prowadzona dwutorowo, przeszłość przeplata się z teraźniejszością, a wydarzenia poznajemy zarówno z perspektywy Zoji, jak i Przemka. Dzięki temu historia nabiera głębi, a czytelnik zyskuje możliwość zrozumienia motywacji obojga bohaterów. Kowolik posługuje się stylem lekkim, ale pełnym emocji. Potrafi jednym zdaniem wzruszyć, innym rozczulić, a kolejnym zmusić do refleksji. Jej proza jest pozbawiona przesady, zamiast wielkich gestów i patosu mamy zwyczajność: rodzinne obowiązki, małomiasteczkowe realia, rozmowy i ciszę, która czasem mówi więcej niż słowa. To właśnie ta autentyczność sprawia, że czytelnik nie tylko śledzi losy bohaterów, ale wręcz żyje razem z nimi. „Dwa kilogramy szczęścia” to książka dla tych, którzy nie szukają bajkowych opowieści, lecz historii bliskich prawdziwemu życiu. To powieść o tym, że szczęście nie zawsze przychodzi w wielkich dawkach, czasem waży tylko dwa kilogramy, ale ma moc, by udźwignąć całe nasze istnienie. Ta historia przypomina, że nigdy nie jest za późno, by zawalczyć o siebie, nawet jeśli droga do tego celu prowadzi przez ból, rozczarowanie i konfrontację z przeszłością. Michalina Kowolik napisała powieść, która wzrusza, zostawia ślad i długo nie pozwala o sobie zapomnieć. "Jednak czy nie tak właśnie jest z końcami, że zawsze nadchodzą w najmniej oczekiwanym momencie i usuwają nam grunt spod stóp?" Zoja ma trzydzieści lat, serce pełne blizn i za sobą bagaż doświadczeń, które odcisnęły na niej głębokie ślady. Nauczyła się żyć bez wielkich marzeń, zadowalając się codziennością i tym, co udało jej się zbudować własnymi siłami. Nie spodziewa się jednak, że los ponownie postawi na jej drodze Przemka mężczyznę, którego kiedyś kochała i którego obecności nigdy do końca nie zapomniała. Gdy Przemek wraca do miasteczka i wprowadza się do domu naprzeciwko. Niewypowiedziane słowa i dawne uczucia ożywają, a przeszłość zaczyna pukać do drzwi z całą siłą. Polecam. To jedna z tych książek, które warto mieć na półce, nie tylko dla pięknej historii, ale też dla pytań, jakie stawia w sercu każdego czytelnika.

Czar książek

(...) Zoja, trzydziestoletnia kobieta, doświadczona już od młodości przez życie, staje znów w niełatwej sytuacji. Po 13 latach powraca do miasteczka Przemek, jej były chłopak, którego nigdy nie przestała kochać. Dom Przemka znajduje się naprzeciw domu Zoi, co sprawia, że kobieta, prędzej czy później, musi stanąć z nim oko w oko. Wtedy wszystko wraca... cała przeszłość, otwierają się stare rany. Czy uda im się wyjaśnić wszystko, co przez lata tkwiło jak zadra w sercu? Czy wybaczenie i druga szansa jest jeszcze możliwa? "Dwa kilogramy szczęścia" to poruszająca opowieść o stracie, o miłości, o poświęceniu. Po raz kolejny autorka chwyciła mnie za serce, tworząc piękną historię, wciągającą, emocjonującą, i taką zwyczajnie życiową. Zoja zmagająca się ze śmiercią ojca, załamaniem matki, opieką nad dziadkiem, dokonuje wyboru, który łamie jej serce. Myślę, że może być ona reprezentantką kobiet, które uważają, że muszą sobie ze wszystkim same radzić, bez proszenia o pomoc, jednocześnie zatracając siebie. Bardzo mnie poruszyła jej przeszłość i późniejsze zmagania z uczuciem, gdy pojawił się Przemek. Kibicowałam im gorąco. Zresztą wszystkich w tej powieści bardzo polubiłam ( no może oprócz jednej osoby), poczułam się nawet jak ich koleżanka z sąsiedztwa, przeżywająca wraz z nimi smutki i radości. Dużym plusem książki jest dwutorowość fabuły, w której przeszłość przeplata się z teraźniejszością, a relacja wydarzeń przekazywana naprzemiennie od strony Zoi i Przemka, daje czytelnikowi wgląd w całość historii i lepsze zrozumienie pewnych wyborów, decyzji i ich konsekwencje. Jeśli lubisz książki z gatunku tych, które same się czytają i dopiero przy końcu orientujesz się, że pora na rozstanie, i jest ci z tego powodu bardzo smutno, to "Dwa kilogramy szczęścia" są właśnie dla ciebie