Przejdź do głównej treści
Płatności Shoper
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Twój koszyk jest pusty

Materiały najlepszej jakości
Monika Michalik

Szuflada z motylami

Przejdź do sekcji Opinie
32,90 zł
Cena regularna: 49,90 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką: 17,47 zł
egz.
Dostępność:
duża ilość

Opis

Monika Michalik, Szuflada z motylami


Kiedy życie staje się zbyt ciężkie, czasem wystarczy jedno wspomnienie, by odnaleźć drogę do siebie.

Kinga przez lata żyła w cieniu przemocy. Choć rozwód z Darkiem miał zakończyć koszmar, on wciąż ją nachodzi, nie pozwalając odetchnąć. Gdy jej jedyny syn wyjeżdża na studia, Kinga postanawia zniknąć — wyjeżdża tam, gdzie kiedyś była szczęśliwa. Do domu po babci, ukrytego wśród lasów, w maleńkiej wsi, gdzie czas płynie inaczej, powietrze pachnie dzieciństwem, a nocą słychać tylko las.

Tam, w ciszy i spokoju, zaczyna odnajdywać samą siebie. Pomaga jej w tym Mikołaj — sąsiad, a zarazem przyjaciel z dzieciństwa. On także nosi w sobie ciche blizny. Ich relacja, nieśmiała jak pierwszy pąk wiosny, powoli rośnie mimo lęków. Delikatnie. Ostrożnie. Jak motyl siadający na otwartej dłoni — można ją przyjąć albo spłoszyć.

Ale czy dwoje poranionych ludzi może jeszcze uwierzyć w miłość?

Przypadkiem odnaleziona na strychu szuflada z pamiątkami po babci staje się bramą do wspomnień: siatka na motyle i wyblakłe zapiski o marzeniu stworzenia ogrodu pełnego kolorowych skrzydeł. Kinga postanawia je spełnić — z wdzięczności, z tęsknoty, z potrzeby ukojenia. Zaczyna od małych kroków, sadzi pierwsze kwiaty, przyciągające kolorowe motyle... nie wiedząc jeszcze, że ten ogród odmieni nie tylko krajobraz wokół, ale i jej własne serce.

Szuflada z motylami to poruszająca opowieść o kobiecej sile, potrzebie wolności i o odwadze, by na nowo nauczyć się latać.


oprawa: miękka ze skrzydełkami 

format: 135 × 208 mm

liczba stron: 352

premiera: 16 października 2025


Opinie

Liczba ocen: 1
Oceń i opisz

Czar książek

(...) Kinga po traumatycznym wydarzeniu do jakiego doszło w wigilijny wieczór w jej mieszkaniu, postanawia wyjechać do domu babci. Miejsce to było jej zawsze bliskie i właśnie tam pragnie odbudować siebie i swoje życie. Na miejscu spotyka Mikołaja, z którym spędzała w dzieciństwie każde wakacje. Mężczyzna staje się dla niej oparciem w tym trudnym czasie. Pewnego dnia Kinga odnajduje na strychu stary kufer babci, a w nim coś co obudzi w kobiecie dawny czas i marzenia, choć pokryte grubą warstwą kurzu, jednak wciąż żywe. Podejmuje w końcu decyzję, która odmieni nie tylko jej życie... "Szuflada z motylami" to piękna, wzruszająca, pełna nadziei opowieść o drzemiącej w każdym z nas sile, która w odpowiednim czasie potrafi dać impuls i odwagę do tego, by wyjść z kokonu, przeobrazić się w motyla i żyć. Tak poprostu, wbrew oczekiwaniom innych, na własnych zasadach. Czasem potrzeba wrócić do przeszłości, by odnaleźć siebie, dopuścić do głosu dawne pragnienia, marzenia, uśpione przez dorosłe życia. Poraz kolejny autorka stworzyła przejmującą historię, w której pomimo ciężkich doświadczeń, bohaterowie odnajdują sens, nadzieję, miłość. A to zawsze działa jak plasterek na wszelkie smutki, zranienia, tęsknoty. Czytelnik może poczuć całym sobą emocje jakie towarzyszą Kindze i Mikołajowi, przeżywa wraz z nimi ich wewnętrzne rozterki, pragnienia, obserwuje z czym muszą się zmagać, by w końcu dojść do tego najważniejszego miejsca. Najbardziej zauroczył mnie w tej historii moment, gdy Kinga odkrywa marzenie babci i postanawia je spełnić. Cudowny pomysł, którego sama chętnie bym się podjęła. Ten czas gdy musiała zakasać rękawy, plewić, kopać, wyrywać, sadzić, by w końcu ujrzeć owoc ciężkiej pracy, jest niczym odzwierciedlenie naszej walki z traumami, trudnościami, złymi myślami czy nawykami. Efekt końcowy jest tego wart. Dodam jeszcze, że sam wątek z motylami, zachęcił mnie, by trochę je po podglądać w internecie. Każdy gatunek, o którym była mowa w książce odnajdywałam w Google, a tajemnicze nasionka odnalezione przez Kingę i to co z nich wyrasta, urzekły mnie całkowicie. Nawet nie wiedziałam, że coś takiego istnieje